ale dawno nie pisalam
Za dużo do powiedzenia nie mam. No może oprócz tego, że jestem przeszczęśliwa z moim ukochanym chłopakiem. Dzisiaj znowu u mnie był niestety tylko na jeden dzień. Pojechał wieczorkiem i jakoś tak mi się smutno strasznie zrobiło :( nienawidze jak wyjeżdża wieczorem. Czuję się wtedy taka samotna i tak jakoś mocniej reaguję na wszystkie szczegóły. No ale cóż...trzeba sobie radzić z przeciwnościami losu i żyć dalej :]Już nie mogę się doczekać kiedy znowu go zobacze, a to niestety długo potrwa (ten moment oczekiwania). Miłość w każdym razie kwitnie z każdym dniem i... i kocham go bardzo bardzo mocno. I obiecuję, że nigdy przenigdy go nie zdradzę ani nie zostawię. W końcu to miłość mojego życia prawda? =]
you're the rison I live you're the rison I die...you decide about everything in my life. And I suppost you for it =] lola 2005-04-16 22:50:04 skomentuj (44)
witam wszystkich :]
Tak więc nadeszła wkońcu ta chwila, na którą tyle czekałam:]Normalnie jestem taka szczęśliwa, że szczęście tryska ze mnie na każdym kroku. Jest cudownie. Jestem ponownie z moim ukochanym, słodkim chłopakiem. 26 stycznia będzie nasza rocznica :] roczek już ze sobą jesteśmy...jak ten czas leci:]. Ogólnie wszystko na jaw wyszło w niedziele, ale tak jakoś mało romantycznie. Łukasz planował to jakoś niewiadomo jak, ale coś mu nie wyszło i jest mi bardzo przykro i obiecałam mu, że jeśli jeszcze raz nie doprowadzi jakiegoś swojego planu do skutku to zerwę z nim i koniec. Bez kitu chce być cudowny i BYŁBY, ale oczywiście nie bo w ostatniej chwili stwierdzi, że jednak nie. No cóż nie ma co się rozczulać i tyle =]i tak jest cudownie. JA jestem CUDOWNA :]hehe
Ogólnie rzecz biorąc byłam jeszcze na obozie przez tydzień, oczywiście wspaniałe towarzystwo, wspaniała KADRA INSTRUKTORSKA (;]) i wspaniałe warunki do jeżdżenia...tylko ja oczywiście nie byłam wspaniała i miałam pecha przez cały obóz. Opowiem wam to w naprawdę wiiiiiiiiiiiiiielkim skrócie. Zaczęło się już piewszego dnia mianowicie wjechałam w jakąś laske, która okazała się Włoszką...znaczy wjechałam jak wjechałam, bo co prawda ja jechałam z góry, ale ona zaczęła mi nagle ruszać z grupą co oznacza, że to była jej wina! Pomijam już fakt, że uderzyłam w nią tak lekko, że nawet się nie przewróciła, tylko ja uderzyłam moim policzkiem o jej ramie i troche ten policzek miałam zepsuty, że tak to ujmę. Laska podjechała do mnie później i chciała numer mojego ubezpieczenia bo ona stwierdziła, że ją to ramię boli. Więc daliśmy jej ten numer z myślą, że to na wypadek gdyby później miała jakieś kontuzje...ale jak się okazało na drugi dzień dostałam wezwanie na austriacką policję od tej laski. Nom więc pojechałam na policje, złożyłam zeznania, które trwały 2 godziny i pojechałam do domu.Tak skończyła się (jak narazie) sprawa z Włoszką. Trzeciego dnia skakaliśmy i oczywiście dowiedziałam się, że przez 2 lata uczyłam się jeździć na złą nogę bo po co... Tak więc w tym roku obowiązkowo muszę zmienić nogę na LEWĄ!!!Czwartego dnia zerwały mi się wiązania...wyryłam tak dosyć konkretnie i okazało się, że jedno mi nie działa...bez komentarza to pozostawiam. 5 dnia się przewróciłam z dość dużą prędkością i okazało się, że miałam wstrząśnienie mózgu...Mówiąc krótko masakra nie chodzę teraz do szkoły bo nie mogę do końca tygodnia i mam zakaz jeżdżenia do końca miesiąca...Szkoda gadać po prostu. Mam nadzieję, że jakoś przeżyję, a tymczasem załatwiam sobie nowe zapięcia...:]
Pozdrawiam wszystkich :] Całuski :* lola 2005-01-19 10:49:21 skomentuj (14)
SYLWESTER!!!
Tak więc muszę się przyznać, że do ostatniej chwili myślałam, że nigdzie nie pojadę na sylwestra - ale - okazało się, że ktoś jednak mnie kocha i o mnie pamięta i okazało się, że tym KIMŚ jest mój ukochany Łukaszek. Zadzwoniłam do niego, a on mi mówi w noc przed Sylwestrem, że fajnie by było jakbym wpadła. Tak więc zastosowałam do mojej mamy błagania, które wieczorem niestety nic nie pomogły, ale za to rano dokonały cudów i pojechałam do Rabki. Gdy tylko wpadłam na stok od razu zaczęłam jeździć z moim Łukaszkiem słodkim. Niunialiśmy się oczywiście troszeczkę na stoku jak zawsze. Potem przyjechał po nas Kinder i pojechaliśmy do domku. Tam - pełno ludu, niektórzy już podpici. Weszliśmy na górę, przebraliśmy się i zaczęliśmy szaleć. Było naprawdę dużo dużo niuniania, pomijając już przygodę z dresami i gadającą przez całą noc Lalę. Wszystko okaże się jutro i z niecierpliwością czekam na jutrzejszy dzień. Wróciłam dzisiaj w każdym razie zmęczona, wyprzytulana (oczywiście spałam z Łukaszkiem moim kochanym pod jednym śpiworkiem, na jednym łóżeczku i było mi milutko i cieplutko) i niedospana. Pierwsze co jak wróciłam to zjadłam i poszłam spać. Wstałam stosunkowo nie dawno, ale i tak dalej chce mi się spać. No to byłoby na tyle jeśli chodzi o opis Sylwestra. W każdym bądź razie był ZAJEBISTY!!! lola 2005-01-01 22:17:00 skomentuj (2)
Zmiana???
Cóż mogę powiedzieć...Ukradłam to komuś :] Mam nadzieję, że się nie obrazi, ale te słowa dały mi wiele do myślenia, dały początek czemuś nowemu :] I już niedługo, osoba, którą kocham najabrdziej na świecie odczuje to na własnej skórze - obiecuję.
"Coś ty ze mną zrobiła?- spytał, wpatrując się jej w oczy.
-Tylko to, co chciałeś, bym zrobiła.
Spojrzał na nią i poczuł, że rozpaczliwie jej potrzebuje.
-Nie zmuszałam cię, nie przyparłam do muru, nie usłyszałam z twoich ust słowa protestu. Moją
jedyną władzą była ta, którą sam mi dałeś. Z mojej strony nie było żadnego nacisku, żadnego
szantażu. Nawet jeżeli byłeś niewolnikiem, a ja twoją panią, jedyne, na co sobie mogłam pozwolić,
to pchnąć cię ku twej własnej wolności.
-Tak.. Stałem się dobrowolnie twoim niewolnikiem, ale gdzie w niewoli tkwi wolność ?
-Przez całe życie uważałam miłość za coś w rodzaju przyzwolonego niewolnictwa. To kłamstwo:
nie istnieje miłość bez wolności i na odwrót. Tylko ten, kto czuje się wolny, kocha bezgranicznie.
A ten, kto kocha bezgranicznie, czuje się wolny. Wiesz...Czułam się zraniona zawsze, gdy
traciłam mężczyzn, do których coś czułam. Dziś jestem
przekonana, że nikt nikogo nie traci, bo nikt nikogo nie może mieć na własność. I to jest
prawdziwe przesłanie wolności: mieć najważniejszą rzecz na świecie, ale jej nie posiadać..." lola 2004-11-26 21:09:43 skomentuj (11)
to wszystko co mam do powiedzenia...
"...Naprawdę zakochanym jest się tylko raz w życiu. Tylko raz w życiu kocha się z niepowtarzalną mocą i intensywnością, gdyż właśnie wtedy umieszczamy w innym wszystko to, co jest w nas samych. Jesteśmy niedojrzali i mamy kłopoty z odróżnieniem siebie od ukochanej osoby. Jednocześnie znamy wartość tej osoby i wiemy, że tylko w niej odnajdujemy się w pełni..."
devil
lola 2004-11-18 17:16:16 skomentuj (5)
i po wszystkim...
Wszystko stracone. Na dobrą sprawę to nie mam nic do powiedzenia...
"teraz gdy w ruchomych piaskach tonę i kiedy cała przeszłość przed oczami już rozumiem swój błąd lecz cofnąć się nie mam szans kiedy ziemia niknie pod nogami i gdy już wiem, że mogłam wszystko zmienić już rozumiem swój błąd lecz za późno już"
"dopiero po stracie doceniamy to co mieliśmy"
"kolejny raz proszę Cię o ostatnią szansę"
"wiem to nie mogę zapomnieć jak było dobrze, wiem to skończyło się mój włąsny pogrzeb i proszę Boga nigdy więcej niech nie pozowli na to by ktoś trafiłw moje serce"
"spadam z przepaści, wiem, że trzymasz mnie za rękę ale ja już ledwo co, jestem zawieszona pomiędzy tobą a wielkim kamienistym dnem, utrzymuję się już resztką sił, ale wbijam paznokcie i błagam abyś mnie wyciągnął, w pewnym momencie będę wiedziała, że nie ma już szans żebyś mnie wciągnął do góry, za dużo siły straciłeś, ale może wtedy podasz mi linę, jednak niewiadomo czy będę miała siłę się na niej wciągnąć do góry - nie jestem tak silna jak Ty"
to ostatnie to moje słowa :( lola 2004-11-14 11:19:41 skomentuj (1)
i po wszystkim...
W moim zyciu nie ma już miłości...Jest masa facetów ale z żadnym nie jestem. Żyję sobie płacząc od czasu do czasu za tym co było, za nim...Ale wiem, że muszę się pozbierać, usiąść i pomyśleć o tym co może być. Wczoraj miałam jechać na półmetek z Łukaszem. Nie mogłam pojechać jeśliby po mnie nie przyjechał. Myślałam, że przyjedzie...mogłam sie założyć z każdym o swoje życie...byłam tego prawie pewna...ale nie przyjechał. Było mi tak strasznie przykro, ale w sumie już nie jest moim chłopakiem. Na półmetek nie pojechałam a resztę dnia spędziłam z kimś innym.
Czy jestem szczęśliwa?
Nie...wcale nie jestem. ale cóż poradzić...Szczęście przychodzi i odchodzi. Są wzloty i upadki...Przeżyłam zamotane akcje i podniebne loty...teraz orzyszedł czas na życiową grawitację...i pozostało mi czekanie...czekanie na kogoś kto wyniesie mnie na swoich rękach aż pod niebo...aż na 4 piętro mojego mieszkania...postawi i pocałuje jak nikt inny przedtem. Tęsknie za tym wszystkim...Kiedyś mogłam dotykać chmur prawie zawsze, ale to minęło - zdaję sobie z tego sprawę...minęło, ale to nie byłam oja wina. Kiedyś sie obwiniałam, w sumie to jeszcze niedawno...ale teraz wiem, że to nie ja zawiniłam, to nie ja to skończyłam,,,ja tylko powiedziałam koniec...męczenia się ze sobą. To już przestała być miłość
Wiem, że to była klatka. Ja nigdzie nie wychodzę on nigdzie nie wychodzi tylko ciągle gg i razem. To było bez sensu. Nie można tak żyć...
Może poznaliśmy się i stwierdziliśmy, że do siebie nie pasujemy...nie wiem...Może po prostu przestaliśmy się kochać...
Najważniejsze rzeczy w życiu, docenia się dopiero wtedy jak się je straci...Tego się już naczyłam...
Ale staram się żyć wg hasła "carpe diem" :] Wiem, że będę szczęśliwa...Miałam wiele chwil na krawędzi...ale utrzymałam się...zawsze utrzymam lola 2004-11-07 11:17:28 skomentuj (8)
Strony innych Łukaszek meine boyfriend :) Kinder zarąbisty kolega :)
Blogi innych Lola wspaniały blog...warto odwiedzić Nadel koleżanka z byłej klasy Ola Olusia która zawsze mnie broni Mayeczka moja wierna koleżanka z klasy Łukaszek mój ukochany słodki chłopak
" You mean far more than any words could say
I wish a knew exactly why I feel this way
My love for you grows stronger every day
I hate the times when you are away
When we talk I hate to say goodbye ".
+ + + only love + + +
"Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.."
+ + + only love + + +
"W chwili, gdy poczujesz w sercu miłość i doświadczysz jej głębi, odkryjesz, że dla ciebie świat nie jest już taki sam, jaki był do tej pory." Jiddu Krishnamurti
+ + + only love + + +
"Kochać i być kochanym to tak, jakby z obu stron grzało nas słońce." Dr Davis Viscott
+ + + only love + + +
"Jesteś dla mnie wszystkim, co w życiu ważne. Najpiękniejszym marzeniem, spełnionym snem. Zapachem ulotnym, niewyraźnym cieniem. Szumem fal na morzu, blaskiem gwiazd na niebie. Jesteś moją milością i moją ostoją. Spokojem, który wypełnia me serce. Dotykiem ciepłym, słodkim pocałunkiem Jesteś... Dziękuję!"
+ + + only love + + +
"Słodyczą miłości jest to, że kogoś kochamy; że bardziej uszczęśliwia nas uczucie miłości, które przeżywamy, niż uczucie miłości, które wzbudzamy u innych." Francois Rocheroucauld
+ + + only love + + +
Prawdziwa przyjaźń nie przestaje rosnąć, nawet przy największym oddaleniu.
+ + + only love + + +
"Kochać, to nie znaczy patrzeć na siebie, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku." Antoine de Saint-Exupéry
+ + + only love + + +
Ty mi dałeś serce twoje, Abyś moje wziął w zamianę, Teraz chcesz je mieć oddane; Otóż daję ci oboje, Bo już nie wiem, które moje.
+ + + only love + + +
Kiedy jestem z Tobą Wiatr użycza mi swych westchnień Gdy jestem przy Tobie To czuję, że Jestem
+ + + only love + + +
Co to jest miłość Doprawdy nie wiem Chcę być kochana Chcę kochać Ciebie
+ + + only love + + +
" Nie wystarczy kochać,trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie "
+ + + only love + + +
Ten, kto mówi kłamstwo, nie u¶wiadamia sobie, jak wielkiego zadania się podejmuje, bo będzie musiał wymy¶lić jeszcze dwadzie¶cia innych kłamstw, żeby podtrzymać to jedno.
Alexander Pope
+ + + only love + + +
"Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"
+ + + only love + + +
"Ciężko jest być we dwoje. Tylko jedno jest jeszcze trudniejsze - samotność."