| lolablog - archiwum: SYLWESTER!!! |
| Strona główna |
SYLWESTER!!!Tak więc muszę się przyznać, że do ostatniej chwili myślałam, że nigdzie nie pojadę na sylwestra - ale - okazało się, że ktoś jednak mnie kocha i o mnie pamięta i okazało się, że tym KIMŚ jest mój ukochany Łukaszek. Zadzwoniłam do niego, a on mi mówi w noc przed Sylwestrem, że fajnie by było jakbym wpadła. Tak więc zastosowałam do mojej mamy błagania, które wieczorem niestety nic nie pomogły, ale za to rano dokonały cudów i pojechałam do Rabki. Gdy tylko wpadłam na stok od razu zaczęłam jeździć z moim Łukaszkiem słodkim. Niunialiśmy się oczywiście troszeczkę na stoku jak zawsze. Potem przyjechał po nas Kinder i pojechaliśmy do domku. Tam - pełno ludu, niektórzy już podpici. Weszliśmy na górę, przebraliśmy się i zaczęliśmy szaleć. Było naprawdę dużo dużo niuniania, pomijając już przygodę z dresami i gadającą przez całą noc Lalę. Wszystko okaże się jutro i z niecierpliwością czekam na jutrzejszy dzień. Wróciłam dzisiaj w każdym razie zmęczona, wyprzytulana (oczywiście spałam z Łukaszkiem moim kochanym pod jednym śpiworkiem, na jednym łóżeczku i było mi milutko i cieplutko) i niedospana. Pierwsze co jak wróciłam to zjadłam i poszłam spać. Wstałam stosunkowo nie dawno, ale i tak dalej chce mi się spać. No to byłoby na tyle jeśli chodzi o opis Sylwestra. W każdym bądź razie był ZAJEBISTY!!! lola 2005-01-01 22:17:00 skomentuj (2) |