| lolablog - archiwum: Zmiana??? |
| Strona główna |
Zmiana???Cóż mogę powiedzieć...Ukradłam to komuś :] Mam nadzieję, że się nie obrazi, ale te słowa dały mi wiele do myślenia, dały początek czemuś nowemu :] I już niedługo, osoba, którą kocham najabrdziej na świecie odczuje to na własnej skórze - obiecuję. "Coś ty ze mną zrobiła?- spytał, wpatrując się jej w oczy. -Tylko to, co chciałeś, bym zrobiła. Spojrzał na nią i poczuł, że rozpaczliwie jej potrzebuje. -Nie zmuszałam cię, nie przyparłam do muru, nie usłyszałam z twoich ust słowa protestu. Moją jedyną władzą była ta, którą sam mi dałeś. Z mojej strony nie było żadnego nacisku, żadnego szantażu. Nawet jeżeli byłeś niewolnikiem, a ja twoją panią, jedyne, na co sobie mogłam pozwolić, to pchnąć cię ku twej własnej wolności. -Tak.. Stałem się dobrowolnie twoim niewolnikiem, ale gdzie w niewoli tkwi wolność ? -Przez całe życie uważałam miłość za coś w rodzaju przyzwolonego niewolnictwa. To kłamstwo: nie istnieje miłość bez wolności i na odwrót. Tylko ten, kto czuje się wolny, kocha bezgranicznie. A ten, kto kocha bezgranicznie, czuje się wolny. Wiesz...Czułam się zraniona zawsze, gdy traciłam mężczyzn, do których coś czułam. Dziś jestem przekonana, że nikt nikogo nie traci, bo nikt nikogo nie może mieć na własność. I to jest prawdziwe przesłanie wolności: mieć najważniejszą rzecz na świecie, ale jej nie posiadać..." lola 2004-11-26 21:09:43 skomentuj (11) |